Jeżeli nie czujesz się najlepiej, jesteś zawiedziony, zniechęcony, przygnębiony ZAWSZE możesz zwrócić swoją uwagę na chwilę obecną.

Zawsze możesz sięgnąć nieskończonej mocy TERAZ i czerpać z tej studni bez dna.

Jesteś Życiem i zmianą, ruchem – ucieleśnienie Twojej natury wymaga jednak czasem także zatrzymania, zrównoważenia.
W niektórych momentach będzie ono niezbędne by iść dalej, niezbędne dla balansu…
Skup się na oddechu – jesteś.
Skup się na istnieniu – ono przecież jest doskonałe.
 
Doceń doskonałość TERAZ.
 
W chwili obecnej już jesteś miłością Ty i wszystko, co jest.
 
Nie zawsze to zauważamy, nie zawsze to rozumiemy, ale z doświadczeniem zaczynamy zauważać, że to bezbłędna ZAWSZE – obecna prawda.
 
Jedyna.
 
Skup się na wdzięczności.
Zawsze jest za co być wdzięcznym.
Nie sztucznie, nie na siłę. Zawsze jest coś, co możesz obdarzyć szczerą wdzięcznością. Coś teraz lub dowolne ze swoich doświadczeń.
 
Stawianie się w perspektywie wdzięczności, obejmowanie chwili obecnej, pozostawienie wszystkich przywiązań mentalnych i spokój, cisza – to czasem najlepsze z rozwiązań.
 
Czasem wtedy, gdy chcesz napawać się obecnością – choć ja wolę czcić Życie intensywnym działaniem…
 
Czasem wtedy, gdy jest Ci źle – gdy balans w życiu się zburzył, gdy coś zawiodło Twoje oczekiwania.
 
Sama właśnie w takich momentach, w momentach, gdy złapię się na złym samopoczuciu, ale nie tym pięknym czy potrzebnym – jak niektóre rodzaje smutku czy tęsknoty, czy zgłębianie istoty swojego cienia.
 
Czasami są takie chwile, w których po prostu czuję się źle. Rozdrażniona, zniechęcona, zawiedziona…
 
To nie te chwile, w których doświadczam czegoś ważnego, nawet czasami bólu, ale takiego który moja dusza spija jako cenną przyprawę.
 
To te chwile, gdy jestem po prostu „nieszczęśliwa”, osamotniona i nie mam humoru.
 
Wtedy właśnie JEDNO rozwiązanie, które ZAWSZE skutkuje.
 
Obecność. Oddech. Świadomość.
 
Docenienie. Wdzięczność.
 
Dostrzeganie piękna – krok po kroku.
 
Uwaga odchodzi od tych zawodów, nieszczęść, braków… Rzeka zmienia bieg.
 
Dostrajam się do spokojnego TERAZ.
 
Zaczynam na powrót widzieć miłość WSZĘDZIE.
Znów wszędzie doskonałość.
 
Czasami jestem tak po prostu wiele godzin. Kawałek nocy albo dnia mija, ale ja… zyskuję siłę.
 
„Ładuję się” w tej ciszy, w tej nieruchomej obecności.
 
Gdy uwaga już całkowicie zwróci się na pozytywne tory, gdy miłość i wdzięczność wypełni mnie od środka, a moc TERAZ pokaże się na nowo i objawi dla mojego umysłu… znowu mogę działać.
 
Znowu mogę tańczyć, lecieć, kochać, zachwycać się tak, jak lubię.
 
Znowu mogę pędzić jak błyskawica wiecznie żywa i spragniona doznań, doświadczeń.
 
Mogę też działać spokojnie i w równowadze celebrując siebie w każdym działaniu.
 
Niezależnie co wybiorę – moja siła jest zasługą zrozumienia i uczczenia mocy TERAZ, mocy obecnej chwili.
 
Tego nic i nikt nie może nam zabrać.

W chwili obecnej znajdziesz całą potrzebną moc, wszystkie odpowiedzi.

W chwili obecnej JEST największa łaska i mądrość.

 
Serafinek
Możesz wesprzeć moją pracę tutaj:

Interesują Cię prywatne konsultacje?

Kliknij TUTAJ

Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here