Świątynia

 

Nie chcę „wyzwalać się” z okowów ciała.
Bo ciało jest moją świątynią, którą wybrałam SAMA.
Chce ją kochać, chce ją pieścić, chce ją CZCIĆ…

Uczcić pocałunkiem miłości… z zewnątrz.
To nie godzi w światło duszy… wewnątrz.

Niech spoją się w Wiecznym Tańcu
I ciało i duch.

Serafinek

Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here