HAMSTER

Często wydaje się nam, że pospieszne, „ilościowe” działanie, czy też myślenie da nam dobry efekt, bo „zdążymy zrobić więcej”. Czasami po prostu śpieszymy się podświadomie – nawykowo. Kluczem do bardziej esencjonalnego przeżywania, lepszej jakości i skuteczności w życiu, a także osiągnięcia wewnętrznej równowagi będzie eliminacja pośpiechu.

Jak wykluczyć pośpiech z życia? UŚWIADOMIĆ SOBIE istotę rzeczy i… z tą świadomością działać. Stopniowo, cierpliwie.

Jak więc jest z tym spieszeniem się?

Zawsze będzie „jeszcze coś do zrobienia”… Nie chodzi jednak wcale o to by mieć, wygenerować „więcej czasu”, tylko nauczyć się wybierać ŻYCIE zamiast pośpiechu.

Pośpiech nie przyspiesza nas, tylko znajduje w niepotrzebnie niskich wibracjach „chcę braku czasu”, „nie mam dość”. Ściągamy przez to na siebie zdarzenia losowe, „przypadki”, które mają pokazać „nie spiesz się” – czyli nas spowolnić.

Pośpiech nie jest zgodny z rytmem serca, drogą Ducha, czy dobrostanem ciała. Boskość nie potrzebuje pośpiechu.

Czym innym jest: „działać szybko”, czym innym „spieszyć się”. W pierwszym przypadku nie czujemy się zagonieni – nasze tępo działania może być po prostu odbierane jako szybkie. Jesteśmy w pełni obecni, świadomi w działaniu. Pośpiech natomiast wywołuje złe samopoczucie i chaos, a tym samym EFEKTY JEGO SĄ ZAWSZE NEGATYWNE!

Na zasadzie kwantowej kreacji, obserwacji, prawa przyciągania – cokolwiek wybierzemy jako pryzmat – zobaczymy, że pośpiech tworzy tylko więcej pośpiechu samego w sobie, a nie więcej, czy lepiej dokonanych kroków.

„Spieszenie się” to poganianie samego siebie. Spieszenie się jest pewnego rodzaju brakiem zaufania do siebie, życia, że ułoży się dobrze. Spieszenie się jest podważaniem fundamentalnych praw świadomości – spieszenie się jest przejawem lęku, lęku przed brakiem…

Pośpiech nic nie zmieni (na lepsze), ani nie dostarczy głębszych doświadczeń.

Pośpiech spłyca życie i oddala nas od siebie.

Pośpiech kradnie nam wartość: zarówno wartość doświadczania, jak i wartość materialną – w pośpiechu łatwiej zapomnieć, zniszczyć, niedopatrzeć czegoś, zaniedbać…

W pośpiechu nie ma miejsca dla naszego potencjału, kreatywności toteż zabiera nam on możliwość osiągania sukcesów w dowolnej dziedzinie oraz cieszenia się tym, co mamy.

By wyeliminować pośpiech należy:

  • uświadomić sobie czym jest pośpiech i jak bardzo jest niekorzstny
  • zaobserwować u samego siebie jego „objawy”
  • zacząć powoli „wymieniać” pospieszne działania na bardziej esencjonalne
  • dać sobie czas na zatrzymanie, wczucie się w swoje potrzeby, czy też nawet zwyczajne planowanie, strategię, by nie żyć „z rozpędu”

Pamiętajmy, że w równoważnym życiu znajdziemy zarówno nasycone doświadczeniem zdarzenia, ale i ich kontemplacyjne tło.

Zamiast spieszyć się – żyjmy. Niech jakość i wartość staną się naszymi wytycznymi.

Serafinek

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here