Każdemu z nas zdarzy się czasem zbłądzić, zagubić to, co już wiemy. Dla równowagi jesteśmy czasem bardziej świadomi, a czasem mniej – by móc doświadczać wszystkiego. Możemy pomóc sobie w trudnych momentach na wiele sposobów. Czasem mogą wyciągnąć do nas pomocną dłoń inne osoby, czasami doświadczenie samo prowadzi nas do rozwiązań… Warto jednak mieć w zanadrzu metody samopomocy. Pewnego rodzaju Duchową „Apteczkę”.

Co może być bardziej pomocne niż uświadomienie sobie siebie? Wtedy kiedy zapominamy „po co” czy „kim jestem” – to właśnie wiadomość do samego siebie – napisana w punkcie duchowego uniesienia może stać się najlepszym kołem ratunkowym.

Moja metoda – może zabawna, ale jak skuteczna – opiera się na posiadaniu w strategicznych punktach karteczek z sztywnego papieru z wydrukowaną „życiową mądrością”… Wiadomościami do samej siebie. Kiedy czuję się zagubiona lub nie do końca pozytywnie nastawiona – sięgam do nich. Przypominają mi wtedy to, czego potrzebuję i rozwiązania zwykle wkrótce zaczynają się pojawiać.

Kiedy moje ciało „daje mi się we znaki” albo czuję smutek lub niezadowolenie ze stanu zdrowia, ciała czy urody, także jeśli coś wykolei się w sprawach materialnych:

„Jestem tylko ja i mój wybór. Tylko ja i wybór częstotliwości jakie nadaję. Czas i przestrzeń to moje domeny – żyję w nich gdy chcę i gdy chcę jestem poza nimi. Jestem bawiącym się nieustannie życiem Bogiem, a świat to moja plastelina. Częstotliwości, które nadaję JUŻ teraz, poza czasem zmieniają formę materii, która jest jedynie moim odbiciem. To co mi się nie podoba to iluzja, bo PRAWDĄ jest tylko to co CHCĘ WIDZIEĆ.

Mam zdolność do każdej zmiany TERAZ.

Nie ma ograniczeń – wszystko jest relatywne i zmienne a postrzeganiem zmieniam rzeczywistość.

Słowo staje się ciałem. Co na górze to na dole.”

Kiedy zwątpię w swój osąd, usłyszę za dużo rad, zagubię się albo nie wiem jak zdecydować w ważnej sprawie:

„Jestem nieograniczonym Twórcą. Kocham prawdę, wybieram prawdę, jestem prawdą. Znam odpowiedzi na wszystkie pytania – wystarczy mi chwila ciszy.

Jestem spokojna, bo wiem, że to, co czuję jest prawdą i to co czuję że jest rozwiązaniem – nim jest.

JA wiem, co czuję, a inni  nie mają na to wpływu. Ja znam swoje miejsce, a innym  nic do tego. Dlatego IDĘ za prawdą mojego wnętrza zdecydowanie i konsekwentnie.”

Kiedy ludzie, świat „zewnętrzny” da mi w kość przypominam sobie:

„Moja rola jest tą którą wybrałam SAMA w tym wspaniałym Królestwie Doświadczania.

Znam ją bo czuję ją i czułam zawsze.

Jestem tu i tylko to się liczy by bawić się będąc SOBĄ w Ogrodzie Wszystkich Zdarzeń. Osiągam to co CHCĘ, bo taką moja natura. A chcę być SOBĄ i doznawać siebie coraz głębiej doświadczać coraz bardziej wielowymiarowo mojej muzyki.”

Kiedy się boję albo nie podoba mi się co się wydarza w moim życiu:

„Ja JESTEM i Tworzę. Czy czegoś więcej trzeba? Mam wpływ na przyszłość poprzez TERAZ. To co odbieram – jest efektem tego, co stworzyłam, więc jest potrzebne by zgłębić siebie – TYLKO po to. TERAZ decyduję co dalej.

Mam moc wyboru odrzucenia przeszłości i przyszłości, mam moc z nich skorzystania. JESTEM poza wszystkim i jestem WE wszystkim. Wybór należy do mnie.”

Gdy nie wiem co robić:

„Idę za radością serca – w dowolnej dziedzinie. Cokolwiek wybiorę z radością jest dobre, bo w każdej płaszczyźnie jest całość. Zagubienie reszty nie nastąpi – kiedy idę za radością w jednej dziedzinie znajdę odpowiedzi dla innych.”

To tylko przykłady takich wiadomości, których używam JA. Możesz ułożyć dowolne, które grają z Tobą. O to właśnie chodzi – te wiadomości mają być „od Ciebie dla Ciebie”… Ważne jest jedynie to, by moment ich przygotowania był momentem, w którym czujesz się  sobą, jesteś szczęśliwy i osadzony. Wtedy staną się strzałem w dziesiątkę!

Sama – jeżeli przyjdzie do mnie impuls chwili – stworzę pewnie jeszcze więcej takich… Te które zawarłam w artykule jednak zwykle wystarczają.

Pozdrawiam  i zachęcam do kreatywnego tworzenia zabawnych metod samopomocy dla siebie. Może ktoś ma jakieś ciekawe, którymi zechce się podzielić w komentarzu?

Serafinek

 

Możesz wesprzeć moją pracę tutaj:

 

Interesują Cię prywatne konsultacje?

Kliknij TUTAJ

Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here