Pewnie mogło Wam przyjść do głowy: co to w ogóle znaczy „Serafinek”? Dlaczego przybrałam taki pseudonim? Odpowiadam więc 😉

Otóż mój pseudonim – Serafinek – nie jest w żadnym stopniu przypadkowym 🙂 Jest to część mnie, nazwa, definicja, którą przybrałam (po części) sama i uczyniłam ją częścią mnie…

Przede wszystkim, co najważniejsze – pomimo brzmienia – Serafinek (ja) jest kobietą 😉 To bardzo ważne dla mnie, gdyż początkowo często z tego powodu byłam brana za mężczyznę.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że są setki (no może trochę przesadzam…), dziesiątki opinii, zdań co do znaczenia słowa „SERAFIN” – spotkałam się z takimi bardziej i (o dziwo) mniej pochlebnymi 🙂

Dla mnie oznacza to przede wszystkim wysokiego rzędu chór Anielski charakteryzujący się ognistą naturą. 

Wszystko jest tutaj ważne:

  • anioły – jak możliwe, że część z Was wie, jestem pasjonatką tematyki Anielskiej, piszę książkę opartą na ich przekazach, często w życiu codziennym korzystam z „anielskich mądrości” (Tak! Wierzę w Aniołki!)
  • anioł dodatkowo oznacza dla mnie pełną, połączoną z boskim Źródłem istotę, czerpiącą z mądrości serca, świadomą, piękną, obdarzoną unikalną wspaniałą rolą, misją (uznając samą siebie w taki sposób automatycznie wyznaczam sobie kurs 😉 to w pewnym sensie afirmacja)
  • wysokiego rzędu – to również ma znaczenie – jestem osobą o wielu zainteresowaniach, bardzo zorganizowaną, ambitną, o szerokim, a zarazem głębokim spojrzeniu (nie, to nie pycha, ja zwyczajnie znam swoją wartość 😀 ) – pasuje więc Serafin, lepiej niż jakiś Cherubin czy cokolwiek…
  • ognista natura – ooo tak – tutaj wystarczyłoby byście poznali mnie osobiście, a wiedzielibyście o co chodzi 😉 Jestem aktywna, bardzo zmienna, pewna siebie (niektórzy mówią, że nazbyt), amplitudy moich nastrojów przypominają wykresem falę tego żywiołu – choć mimo tego potrafię się dystansować i pozostać po środku…
  • ogniste są wszystkie „współrzędne” mojego urodzenia – jestem zodiakalnym Baranem (mars – żywioł ognia), Smokiem w tradycji chińskiej (no ten to chyba od razu kojarzy się z ogniem?), Sokołem w horoskopie Indian (tu także żywiołem jest ogień)… Jakby moja Dusza wybierając datę moich narodzin postanowiła wyraźnie pokazać swoje preferencje 😉
  • pomimo znacznego uspokojenia (praca nad sobą, rozwój duchowy) jestem osobą o dość porywczym usposobieniu, co wywołuje niejednokrotnie bardzo zabawne efekty… 🙂

Słowo „seraph” oznacza dosłownie „płonący”.

Uwielbiam samą siebie. Jestem numerem jeden w moim Wszechświecie – toteż nie mogłam wziąć „do siebie” nazwy, która nie odzwierciedlałaby tego wszystkiego, co kocham najbardziej…

Pomimo tego – sam pomysł na „Serafinka” nie był mój. Autorem jego jest jeden z najważniejszych w moim życiu mężczyzn – kiedy byłam jeszcze „zagubioną duszyczką” – on pomagał mi w drodze do siebie. Nazywał mnie początkowo Aniołkiem, później widząc pęd i rozmach mojego rozwoju i to jak szybko z nieśmiałej zagubionej dziewczynki rozwijam skrzydła do pewnej siebie, pełnej pasji, poczucia własnej wartości i pragnień kobiety – zaczął pieszczotliwie nazywać mnie SERAFINEK.

Między innymi dlatego ta nazwa bardzo dobrze mi się kojarzy, budzi miłe wspomnienia i… idealnie pasuje. Nie zmieniłabym jej na żadną inną.

Tu przytoczę kiedyś napisane przeze mnie dwie bardzo krótkie poezje, napisane w różnych momentach życia, wystarczające jednak za wyjaśnienie:

„Życie pełnią moim pragnieniem, pasja moim płomieniem”

„Kim jestem?
Zapytałam siebie.

Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem?

Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

 

Anielsko, ogniście, z miłością pozdrawiam Was,

Serafinek

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here