Jestem miłością…

Nie potrzebuję religii, która wytłumaczy mi misterium Życia, bo nim jestem.

W każdym doświadczeniu.

 
Pomimo tego, życzę wszystkim obchodzącym Wielkanoc i tym, co jej nie obchodzą – Wszystkiego, co dobre.
 
Pamiętajmy, że nie jest istotne to, na jakim etapie życia kto się znajduje i czego potrzebuje.
 
Zasługujemy na miłość wszyscy i zawsze.
 
A czym jest dawanie miłości?
 
Otóż, miłości dawać NIE TRZEBA.
 
W miłości własnej objawia się ona naturalnie poprzez BYCIE. Starczy, że jesteś sobą. Nie musisz nic dawać. Nic więcej… Nie potrzeba.
 
Bądźmy więc sobą. Bądźmy obecni. Bądźmy naturalni – to właśnie miłość, ta prawdziwa.
 
Niech odrodzi się, obudzi w nas boska świadomość.
 
To wystarczy. Wystarczy za wszelkie świętowanie.
 
TO jest nieustannym świętowaniem.
 
Dajmy jednak pole sobie, pole sobie i innym – by każdy świętował w wybrany przez siebie sposób. Dziś, jutro… zawsze.
 
Ja jestem świętowaniem – radosną celebracją Siebie w wiecznym objawianiu miłości wielu barw…
 
Uszanowuję jednak wybory, tradycje, rytuały innych… Być może, że mają dla nich znaczenie? Być może, że to jest ich wyrażenie miłości.
 
A może potrzebują doświadczyć czegoś, by nauczyć się czegoś o sobie?
 
Każdy nie – religijny, jak ja – niech uhonoruje siebie i innych – tych religijnych.
 
Każdy religijny niech uhonoruje siebie i innych – tych nie – religijnych.
 
Pokój W NAS to pokój na Świecie.
 
Miłość W NAS to miłość na Świecie.
 
Dajmy umrzeć temu, co stare – niepotrzebnym przekonaniom, zardzewiałym poglądom, a niech urodzi się, Zmartwychwstanie Prawda.
 
Twórzmy Nowe, wybierajmy Siebie. Żyjmy pasją i miłością, jednak potrafiąc postawić granice tam, gdzie wyznacza je mądrość.
 
Niech wiecznie obecne energie – Męska i Żeńska połączą się w nas.
 
Niech Urodzi się Nowa tożsamość ludzi. Niech wstanie z martwych i obudzi się do Życia.
 
Wniebowstąpienie bowiem jest to wieczne Życie w zgodzie z Sobą.
 
Ucieleśnienie najgłębiej ukochanych wartości.
 
Niech z Unii miłosnej jedności (to, co Żeńskie) z wspaniałym nadawaniem kształtu i granic, siłą twórczą (to, co Męskie) urodzi się nasza nowa tożsamość.
 
Niech każdy człowiek, każda jednostka może z miłością kontemplować każdą chwilą swoje Wieczne JA JESTEM.
 
Niech każda jednostka w połączeniu z innymi przyczyni się do utworzenia cudownego organizmu – społeczności świadomej.
 
Niech to będzie odrodzenie w naszych sercach. Zmartwychwstanie w naszych sercach.
 
Co na górze to na dole, jako w Niebie tak i na Ziemi.
 
To, co w Twoim umyśle – to w Twojej rzeczywistości.
 
Kreuj (wybieraj) to, co godne i piękne.
 
Dlatego dajmy sobie pole. Dajmy sobie pole na piękno.
 
Zostawmy za sobą rozstrzyganie którędy słusznie… Jak lepiej świętować…
 
TERAZ jest ta chwila. Możesz ją czcić najlepiej jak umiesz, jak chcesz…
 
Serafinek
 
 

Możesz wesprzeć moją pracę tutaj:

 

Interesują Cię prywatne konsultacje?

Kliknij TUTAJ

Serafinek

Nie przywiązuj mnie do żadnej z przedstawionych tu tożsamości, gdyż i ja nie jestem do nich przywiązana. Wybieram je ku uciesze z Życia. Jeśli chcesz eksploruj to wyjątkowe przejawienie boskości we mnie, by dogłębnie zbadać swoje. „Kim jestem? Zapytałam siebie. Istnieniem? Marzeniem? Boskim tchnieniem? Nie… JA jestem PŁOMIENIEM.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here