Angażuj się, bądź we wszystkim…

Tak, ale czy można zaangażować się ZA BARDZO?

Z doświadczenia wiem, że tak. Kiedy coś nas pochłania, staje się kosztem całości nas, kosztem równowagi w innych dziedzinach życia… to właśnie to ZA BARDZO.

Każdy aspekt życia potrzebuje się objawiać w nim.

Nasze ciało potrzebuje naszej uwagi, przestrzeń, w której przebywamy podobnie. Naszej uwagi potrzebuje sfera emocji, umysłu – interakcje z osobami, projekty, praca…

Warto mądrze rozdzielać poświęcaną energię i uwagę pomiędzy wszystkie, dobrze łącząc strategie i plany z intuicyjnym działaniem.

Chodzi o to, by nasze normy, plany i zasady nadawały życiu kształt, ale były na tyle giętkie, by móc dopasować się do dowolnych okoliczności.

W życiu naturalnie, zgodnie z prawami Wszechświata równowaga przywraca się sama. Jeśli więc przesadzimy z lokowaniem uwagi jedynie w jeden aspekt, dziedzinę życia – zostaniemy tak czy inaczej zatrzymani, wybici z przesady – niestety nie nastąpi to na skutek świadomego wyboru, a „przypadku”, takiego splotu sytuacji, który będzie miał za zadanie uświadomić nam, że pozostałe sprawy zostały zaniedbane.

Sensownym jest więc nauczenie się świadomego równoważenia i zróżnicowania w wyborze gdzie się angażować.

Nie spieszmy się z niczym – jeżeli obdarzymy życie zaufaniem… ono umożliwi nam doświadczenie WSZYSTKIEGO, co potrzebne. W pośpiechu zaczynamy działać automatycznie i przyciągamy PODOBNE działania, sytuacje – podświadomość kieruje nas, byśmy eksplorowali ciągle PODOBNE dziedziny.

Dlatego warto nieraz zatrzymać się, by sprawdzić, czy to, co robimy nie jest już trochę kręceniem się w kółko.

Można zadać sobie pytanie:

  • czy jestem obecny w tym co robię?
  • czy to w co się angażuję sprawia mi radość i przynosi korzystne owoce?

Jeżeli nie – czas zmienić tor i typ działania oraz myślenia.

Potrzebujemy odmiany.

Angażując się mocno w jakiś projekt, np. w pracy – warto później zaangażować się w swoje ciało albo sferę emocjonalną.

Balans pomiędzy energią wydatkowaną w świat „zewnętrzny”, a tą kierowaną do siebie powinien być zachowany.

Angażuj się wtedy, gdy „czujesz to”, gdy wszystko razem współgra. Wszechświat DA Ci punkt lekkości do każdego przedsięwzięcia, gdy tylko będziesz gotów.

Nie warto oczywiście martwić się tym „czy aby na pewno dobrze wybieram”. Wystarczy zaufać sobie i stosować się do powyższej rady.

Tak ja robię w okresach nasytu pomysłami, projektami, pragnieniami.

Natomiast w okresach ciszy, wszelakich „dołkach” życiowych… zbierasz wiedzę, doświadczenie, zgłębiasz siebie na kolejny okres „bujności”.

Twoim zadaniem jest nauczyć się pozostawać sobą, zachować dystans i równowagę niezależnie od punktu fali, na którym się znajdujesz.

Serafinek

2 KOMENTARZE

  1. If You want – write here what You think 🙂 I don’t need to discuss – I’m sure of my opinion, but If You need – We can talk here 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here